Filmy spod znaku Dogmy zdobywają wiele nagród i przyciągają tłumy widzów. Na czym polega czar tych filmów kręconych z ręki, bez muzyki, oświetlenia czy efektów specjalnych? Może właśnie na tym, że wyzwolenie ze wszystkich uwarunkowań produkcji filmowej pozwala skupić się na przekazywanej treści i grze aktorów. Surowa forma akcentuje treść, która może prezentować się na ekranie w postaci nowego realizmu.
Reżyserzy, którzy stoją za Manifestem grupy Dogma to Lars von Trier („Idioci”) Soren Kragh Jacobsen („Mifune”) i Thomas Vinterberg („Uroczystość”). Są jednak też nowi reżyserzy reprezentujący ten nurt, jak Lone Scherfig, która zdobył Srebrnego Niedźwiedzia w Berlinie za „Włoski dla początkujących”. W przygotowaniu są kolejne filmy Dogmy autorstwa reżyserów duńskich i zagranicznych, którzy pozytywnie odpowiedzieli na wezwanie Manifestu, który nie tylko narzuca ograniczenia, ale także uwalnia od wielu kosztownych i kłopotliwych konwencji filmowych.
Postulaty Dogmy inspirują wielu reżyserów do zrywania z tradycyjną sztuką filmową. Wszystko wskazuje jednak, że nie jest to koncepcja sztywna. Reguły Dogmy będą z natury swojej skłaniać reżyserów do ich łamania i wprowadzania nowych, dzięki czemu kino Dogma będzie w stanie ciągłej ewolucji, dając zarazem początek nowym, nieznanym prądom.