Trasa liczy 105 kilometrów, ale jest tyle możliwości jej wydłużenia, że na rowerową wyprawę po Bornholmie bez trudu można poświęcić tydzień lub nawet dwa. Nawierzchnia w 10 procentach nieutwardzona, reszta asfaltowa. Teren pofałdowany na północy wyspy i całkowicie płaski na południu.
Tylko na Bornholmie oznakowanie dróg rowerowych jest inne niż w pozostałych regionach Danii. Zamiast niebieskich znaków z białymi liczbami znaki są tu zielone, z czerwoną liczbą 10. Do wyprawy na Bornholm wystarczy zaopatrzyć się w jedną mapę, Bornholms Amt.
Po opuszczeniu Svaneke pojedziesz przez Aarsdale, Nexo i Snogebek, zbliżając się do najbardziej na południe wysuniętego krańca wyspy, pokrytego delikatnym białym piaskiem Dueodde. Woda jest tu tak przyjemna do kąpieli, że trudno będzie namówić dzieci na ruszenie w dalszą drogę. Z Dueodde trasa wiedzie przez tereny pól uprawnych z powrotem do Ronne.
Kultura rybacka Bornholmu jest widoczna na każdym kroku, choć rybołówstwo nie odgrywa tu już tak ważnej roli jak niegdyś. Lokalnym specjałem jest wędzony śledź: jeszcze ciepłego można spróbować w jednej z wielu wędzarni. Wędzarnie są między innymi w Hasle, Allinge, Gudhjem, Aarsdale, Savaneke, Nexo, Vestre Somark i Arnager. Przy każdej z nich są ławy i stoliki, gdzie można zasiąść i delektować się bornholmskim przysmakiem.
Bornholm to klejnot Danii i niezwykle atrakcyjne miejsce na spędzenie wakacji. Nie znam nikogo, kto nie uległby czarowi tej wyspy i wszystkim radzę, by się tam wybrali.