Til forsiden
Wędkowanie w morzu

Morze Północne, Skagerrak, Kattegat, Mały Bełt, Wielki Bełt, Langeland, Sund i Bałtyk... te wody otaczają niewielkie królestwo Danii. Ich różnorodność stwarza doskonałe warunki dla wędkowania w morzu przez cały rok.

Żółta Rafa zachodniego wybrzeża północnej Jutlandii to najobfitszy i najbardziej zróżnicowany obszar wędkarskich połowów morskich w Danii, a może i w całej Europie północnej. Między innymi regularnie łapie się tu dorsze o wadze blisko 10 kilogramów. W Morzu Północnym, gdzie żyje wiele gatunków ryb, wędkarze mogą łowić sumy, dorsze, rdzawce rekordowych rozmiarów, gładzice rekinki, turboty i makrele. Od czasu do czasu można napotkać też inne interesujące gatunki takie jak diabeł morski, rekin-żarłacz śledziowy, tuskfisz czy halibut. Na Żółtej Rafie warto łowić w każdej porze roku.
Z cieśniny Langeland, portów bałtyckich, Wielkiego i Małego Bełtu, a także z Kattegat oraz z Samso i zatoki Sejero regularnie wypływają łodzie z amatorami wędkowania w głębokich wodach morskich. Duńskie wody przybrzeżne nie obfitują w wielkie ryby, ale są atrakcyjne dla wędkarzy ze względu na dorsze ważące nawet 10 kilogramów. W sezonie łowi się tam również sporo płastug, belon i śledzi.
Sund, cieśnina pomiędzy duńską Zelandią i Szwecją znana jest z ogromnych dorszy. W zimie łapie się tu sztuki o wadze przekraczającej 20 kilogramów. Szczyt sezonu trwa od stycznia do marca. Wiosną w Sundzie łapie się dorsze o wadze od 3 do 10 kilogramów. W ostatnich kilku latach dobre wyniki uzyskiwano tu nawet w lecie. W Sundzie i Kattegat jest dużo sporej makreli, którą łowi się od sierpnia do października. Od września do grudnia cieśninę odwiedzają miliardy śledzi i połów na wędkę 50 czy 100 tych ryb nie należy do rzadkości. Obecnie rekord należy do wędkarza, który w jeden dzień złapał ponad 500 śledzi!
Wędkarstwo to hobby na cały rok. W marcu i kwietniu łowi się wiele dorszy, niezbyt dużych, ale smacznych, o wadze od 2 do 6 kilogramów. Wiosną bierze również płastuga, a w końcu kwietnia u duńskich wybrzeży masowo pojawia się belona.
W lecie można liczyć na dorsza i płastugę, a szczególnie obiecujące są wypady rankiem i wieczorem. Również jesień to dobra pora na dorsza, a w Małym Bełcie można złowić naprawdę ogromne ilości śledzia. W zimie wędkarze nastawiają się na dorsza, ponieważ złowienie okazu o wadze ponad 10 kilogramów nie jest o tej porze roku niczym nadzwyczajnym.
Wędkowanie z pokładu łodzi lub kutra wymaga wędziska o długości 240 do 270 cm, przynęty o wadze 40 do 80 gramów oraz kołowrotka ze stałą szpulą i żyłką grubości 40 mm i długości 200 metrów. Żyłka musi być mocna, odpowiednia do wędkowania na głębokości do 25 metrów.
Sprzęt do łowienia na Żółtej Rafie i w Sundzie musi być znacznie solidniejszy. Tutaj trzeba mieć wędzisko odpowiednie do połowów w morzu, multiplikator z żyłką o grubości 60 mm i długości 200 metrów oraz przynęty w różnych kolorach i kształtach o wadze od 150 do 500 gramów. Na rdzawce i dorsze najlepsze będą sztuczne przynęty z piór i plastiku w jaskrawych, fluorescencyjnych kolorach takich jak czerwień, zieleń, żółć i pomarańcz.
Do połowu ryb żerujących przy dnie, takich jak sum, płastuga czy molwa najlepsze są przynęty naturalne. Wędkowanie z gruntu jest najbardziej obiecujące zwłaszcza wiosną, latem i jesienią. Na przynętę najlepiej nadają się dżdżownice i całe, gotowane kraby, a także kawałki śledzia, makreli, ośmiornicy i belony. Różnego rodzaju przynęty można na ogół zakupić już na miejscu.
Na pokładzie kutrów wędkarskich można zwykle kupić hot-dogi, kanapki, napoje, kawę i piwo. Na niektórych kutrach można też wypożyczyć sprzęt wędkarski, a także kupić przynęty sztuczne i naturalne. Całodniowa wyprawa trwająca od 4 do 15 godzin kosztuje od 100 do 700 DKK. Lokalne biura turystyczne udzielą informacji o porach wychodzenia tych łodzi w morze, czasie trwania wyprawy i cenach – pomogą również w dokonaniu rezerwacji. W wielu biurach można też wykupić zezwolenie, które jest obowiązkowe w przypadku wędkowania na duńskich wodach.

Autor: Peter Steensen

Danish Directorate of Fisheries