Til forsiden
Wakacje w zajeździe

Turystom trudno byłoby znaleźć bardziej swojski sposób na poznanie Danii niż pobyt w jednym z około 450 zajazdów rozsianych po całym kraju, ponieważ nigdzie indziej nie ma w jednym miejscu takiej domowej atmosfery, wspaniałego jedzenia i uroku tradycji.

Same słowo „zajazd” czy „gospoda” przywołuje czasy, gdy powozy zatrzymywały się przy takim budynku, a zmęczeni podróżni wchodzili do niego, by odpocząć i zjeść solidny posiłek przed ruszeniem w dalszą drogę. Od kiedy pojawiły się drogi, po których ludzie podróżowali, zaistniała też potrzeba, by znaleźć miejsce postoju, w którym można coś zjeść i dać wytchnienie ludziom i koniom. Ale w Danii jako jedynym kraju na świecie zajazdy otrzymywały królewską licencję.
W Danii jest około 450 zajazdów, z których blisko setka powstała jeszcze dzięki królewskim zezwoleniom i szczęśliwie zachowała się do naszych czasów. Niektóre zajazdy znajdują się w uroczych miejscowościach, ale większość położona jest w niemal otwartym terenie, w bardzo malowniczych okolicach. Przy kanałach cumują promy oczekujące jak niegdyś na podróżnych, a przy wiejskich drogach stoją wiekowe, kryte strzechą zajazdy, przy nich zaś ogródki z rabatami kwiatów i sękatymi drzewami owocowymi – doskonałe miejsce, by usiąść i wypić filiżankę kawy.
Wewnątrz, w pomieszczeniach z niskim sufitem panuje niepowtarzalna atmosfera, na parapetach stoją doniczki z kwiatami, a na półkach pobłyskują miedziane naczynia. To świetne miejsce, by po długim dniu zwiedzania okolicy lub partii golfa zasiąść przy drinku pośród miejscowych, który grają w karty lub w kości i opowiadają niezwykłe historie.
Tymczasem na stole pojawiają się talerze z dymiącymi specjałami regionalnej kuchni przyrządzanymi z najświeższych i najlepszych produktów. W zajazdach należących do Danish Inns & Hotels można też zamówić dwudaniowy posiłek Dan Menu w cenie od 148 do 189 DKK (20–25 euro).
Dzisiaj trudno dostać w zajeździe konie na zmianę lub piwo warzone przez właściciela. Wiele zajazdów to niedawno powstałe, bardzo nowoczesne budynki. Są też stare, kryte strzechą, ale i one bardzo się zmieniły, ponieważ je odrestaurowano i komfortowo wyposażono. Niektóre z nich przekształcono w ekskluzywne restauracje, wyposażono w urządzenia umożliwiające prowadzenie w nich konferencji, a w pobliżu założono pola golfowe.
Nowe czy stare, duńskie zajazdy pielęgnują tradycję i jak od wieków, stanowią nieodłączny element kultury lokalnej. Tutaj wciąż przychodzą miejscowi, by napić się piwa, a może i czegoś mocniejszego. Także tu odbywają się rodzinne uroczystości takie jak wesela, czy przyjęcia z okazji urodzin lub bierzmowania, a także stypy na cześć najbliższych, którzy odeszli.
Ponieważ większość zajazdów oferuje noclegi, wakacje w zajazdach można spędzać na dwa sposoby: albo zatrzymać się na całość pobytu w jednym miejscu i w ten sposób uniknąć codziennego pakowania walizek, albo zdecydować się na objazd różnych regionów Danii, który stwarza możliwość zapoznania się z rozmaitymi lokalnymi potrawami.
Świetna obsługa i gościnność są typowe dla duńskich zajazdów, a dzięki czekom i licznym systemom zniżek ceny są umiarkowane i przystępne. W większości zajazdów są duże pokoje, w których bez trudu można dostawić jedno lub dwa łóżka dla dzieci. Do mniej więcej połowy zajazdów można przyjeżdżać z psami, do niektórych nawet bez wnoszenia dodatkowej opłaty z tego tytułu. Więcej szczegółów...