Til forsiden
Rambler - niestrudzony wędrowiec

W końcu lat 60. w radiowym programie „Holdingslose Tidende” nadawano teksty satyryczne Leifa Panduro i Benta Schaerfa, których bohaterem był wędrowiec Rambler.

Ta pocieszna postać z laseczką, wędrowała przed siebie w towarzystwie wiernego psa. Nie pamiętam, czy słuchacze dowiedzieli się kiedyś, skąd wyruszył Rambler, czy dokąd zmierza, ale jeśli poszczególne etapy tej wędrówki miały swój początek lub kres, można by przypuścić, że było to schronisko.
Jeśli wyobrazimy sobie, że po trzydziestu latach fascynującej wędrówki Rambler tak się zmęczył, że zatrzymał się w nowoczesnym schronisku młodzieżowym, to zapewne ze zdumienia zacząłby przecierać oczy.
Gdzie są sale noclegowe cuchnące starymi skarpetami? Gdzie rozgotowane ziemniaki, ciężki sos i przypalone mięso? Gdzie wspólne prysznice i dlaczego nikt nie mówi już, że „zabrakło ciepłej wody”? A co z gaszeniem światła o dziesiątej wieczorem, żeby na rzędach prycz z najcieńszymi na świecie materacami gąbkowymi zapanował spokój?
W niektórych schroniskach wciąż są takie duże sale, ale wykorzystuje się je tylko jako rezerwę w szczycie sezonu lub dla wycieczek szkolnych. Zdecydowana większość nowoczesnych schronisk bardzo różni się od dawnych noclegowisk.
W latach 90. zainwestowano w duńskie schroniska miliony koron i stare schroniska zamieniły się w nowoczesne obiekty DANHOSTELS. Schroniska te są bardzo chętnie odwiedzane przez rodziny, uczestników zgrupowań sportowych oraz nauczycieli i uczniów odbywających wycieczki szkolneNiestety, zainteresowani pobytem w schronisku w lecie słyszą często, że „nie ma wolnych miejsc”.
Wiele osób uznałoby to chyba za żart, gdyby im powiedzieć, że schronisko może mieć pięć gwiazdek. Ale tak właśnie jest, bowiem duńskie schroniska zostały podzielone na pięć kategorii, od jedno- do pięciogwiazdkowych.
Liczba gwiazdek wynika z określonych, wymiernych kryteriów oceny, ale nie uwzględnia usytuowania schroniska, atmosfery itd. Schronisko jednogwiazdkowe może być równie sympatyczne, jak pięciogwiazdkowe, ale nie możesz oczekiwać, że znajdzie się tam kuchenka mikrofalowa, czy że będziesz mógł płacić międzynarodową kartą kredytową.
Pomimo międzynarodowego brzmienia nazwy, wielu modernizacji i uczestnictwa schronisk młodzieżowych w gwiezdnych wojnach branży turystycznej, jedno pozostanie bez zmian: podczas twojego pobytu w schronisku będziesz miał do czynienia z ludźmi, którzy nie tylko pytają, w czym mogą pomóc, ale naprawdę chcą to zrobić i zawsze znajdują czas, by porozmawiać z gośćmi.
Wielu ludzi wciąż kojarzy schroniska z włóczykijami i kiepskim jedzeniem, i w rezultacie, poleciliby oni pobyt tam co najwyżej swojej teściowej. Dla nas to lepiej, bo w takiej sytuacji my mamy większą szansę dostać w schronisku pokój.